Recenzja gry Toriki
Gry do grania z dziećmi to prawdziwy skarb. To gry, które utrzymują zainteresowanie dzieciaków, budzą emocje i nie nudzą rodziców.
Czytaj dalej
Gry do grania z dziećmi to prawdziwy skarb. To gry, które utrzymują zainteresowanie dzieciaków, budzą emocje i nie nudzą rodziców.
Czytaj dalej
Czy 5 minut to wystarczająco?
To oczywiście zależy. 5 minut na myjni to co najwyżej mocno spieniony samochód. Natomiast 5 minut na pustyni ciągnie się straszliwie. Ale planszówka w 5 minut? Nie da się w tym czasie zagrać i w dodatku dobrze bawić. Prawda?
Gram w gry planszowe od lat 90-tych – tak takie dinozaury też chodzą po Ziemi:) Były to wydania gier z firmy Sfera, czyli Magia i Miecz, czy Drakula. Było też sporo gier w stylu dostaniesz od nas kilka bloczków żetonów – wytnij je samodzielnie i graj. Wybór nie był duży, ale od początku gry planszowe mnie fascynowały. Można było przeżyć serię przygód w zupełnie innym świecie, przynajmniej do momentu, aż jakiś element się nie zgubił i wtedy gra w zasadzie leżała i zbierała kurz. Lata 90-te to też ekspansja gier komputerowych i wtedy właśnie zdradziłem planszówki przerzucając się kompletnie na granie na konsolach i komputerze. Chociaż nie wiem, czy 20 letni związek można nazwać zdradą. Szczególnie, że jakiś czas temu do planszówek wróciłem i jestem z tego powodu prze szczęśliwy. Niedawno pojawił się nowy trend, który dla mnie łączy dwa światy: analogowej gry planszowej i cyfrowej gry komputerowej.
Czasami pojawia się gra dopracowana pod każdym względem. Zarówno wykonania, jak i grywalności. Gra, która mimo niepozornych rozmiarów skrywa w sobie naprawdę dobrze pospinane z sobą mechaniki. Gra wymagająca, ale równocześnie z na tyle prostymi zasadami, że zagra prawie każdy.
Czy Biały zamek od Portalu jest wg nas taką grą?
Czy jakaś tematyka gier szczególnie Was jara?
Ja mam kilka takich, że jak gra dotyczy danej tematyki to rzucam się w jej kierunku z uśmiechem na ustach. Czasami po zapoznaniu się z grą uśmiech zamienia się w grymas rozczarowania, ale raz na jakiś czas ukochany temat dostaje zacnego reprezentanta w postaci gry planszowej.
Nie wiem czemu, ale moje serduszko bije szybciej na myśl, że mógłbym pokierować własną karczmą, ulokować gości, czy przygotować im strawę.
I wydawało mi się, że gra OverbooKing od wydawnictwa Egmont mogłaby zaspokoić tę jakże dziwną potrzebę.
Dlatego razem z Hanią zabraliśmy się za recenzowanie tej gry, ja z nadzieją, Hania z przeczuciem, że tego pożałuje.
Kto miał rację i jaką finalnie ocenę daliśmy grze?
No i się doczekałem, chwila nieuwagi i Hania nagrywa własny odcinek podcastu o grach planszowych Crash Board, beze mnie!
Postanowiła sama opowiedzieć o Dzienniku: Zagadkowa podróż przez czas, książce z zagadkami, wydanej przez FoxGames.
Czas odpowiedzieć na odwieczne pytanie: co w puszczy piszczy?
Otóż to Wy: piszczycie, chrumkacie, szczekacie, meczycie, muczycie i miauczycie.
Przynajmniej wg gry Co w puszczy piszczy? od Fox Games.
Wakacje w pełni, siedzicie całą rodziną w samochodzie przed Wami dobre 3 godziny jazdy.
Udało Wam się pokonać pierwsze 500 metrów od domu w stanie zadowalającej ciszy… przed burzą.
Nagle słyszycie głos swojego dziecka dochodzący z tylnego siedzenia samochodu:
-Tato, mamo nudzę się.
Albo:
-Co mam robić?
